ludzie
— Co ty wyprawiasz, stara wiedźmo?! Dlaczego wyrzuciłaś wszystkie kosmetyki mojej żony?! Czy ty w ogóle masz pojęcie, ile to kosztuje?!
01.3k.
— Wstyd… Panie Boże, jakiż to wstyd. Namażą się jak klowni i idą kręcić ogonem. A syn haruje, syn żyły sobie wypruwa… Ten mrukliwy, piskliwy głos przebijał
Ciekawy
— Nie obchodzi mnie twoja siostra i to, gdzie będzie mieszkać ze swoim rodzeństwem, i w naszym mieszkaniu na pewno ich nie będzie! To nie jest noclegownia dla biednych krewnych, którzy wiecznie nie mają pieniędzy!
02.5k.
— Nie obchodzi mnie twoja siostra i to, gdzie będzie mieszkać ze swoim rodzeństwem, i w naszym mieszkaniu na pewno ich nie będzie! To nie jest noclegownia