ludzie
— Kto to jest? Twoja była? I mam nadzieję, że wiesz, gdzie ją przyprowadziłeś? — Nina była zszokowana bezczelnością męża.
0374
— Jesteś pewien, że to przełknie? To szczyt bezczelności. — Igrasz z ogniem, stary. — Ona? Daj spokój. Cicha, inteligentna, ciągle siedzi w swoich papierach.
ludzie
— Przekaż swojej matce: mieszkanie to nie bank i nie prezent. Ani jednego metra Julia nie dostanie z drugiego mieszkania, — powiedziałam mężowi.
09.3k.
Zapach smażonych ziemniaków unosił się w kuchni, mieszając się z aromatem koperku. Irina mieszała patelnię drewnianą łopatką, zerkając na czajnik.
ludzie
Bezceremonialna siostra
0249
— Walya, co ci przeszkadza zabrać na urlop swoją siostrzenicę? Przecież i tak lecisz sama! Dobra, koleżanka się nie liczy. W dzień pilnuj Weroniki, a w
ludzie
— Dzwoniła była, — wyjaśnił mąż.
0421
— O szóstej rano? I czego chciała? — Rita nie była zazdrosna, było jej po prostu nieprzyjemnie. — Chce się spotkać, nic takiego. Nie zwracaj uwagi.
ludzie
— Dlaczego zablokowałaś kartę dla mojej matki? — zapytał oburzony mąż.
0947
Część 1. Anomalia w systemie Nikołaj stał w drzwiach. Z założonymi rękami. Na twarzy miał pretensję. Jakby pieniądze były jego. Raisa zdjęła słuchawki.
ludzie
— Myślałeś, że podpiszę dokumenty na mieszkanie bez czytania? — powiedziała żona i wybrała numer swojego prawnika.
02.4k.
Późny wieczór. Kuchnia oświetlona jedną lampą. Żółte światło utrudniało czytanie. Anna trzymała długopis nad ostatnią stroną. I wtedy zobaczyła drobny druk.
ludzie
— Dom jest sprzedany, twoje rzeczy są na zewnątrz, kocham inną.
0138
Stałam przy oknie i patrzyłam, jak Wiktor ładował ostatnie pudełko do samochodu. Jego kochanka — Alona, dwudziestosiedmioletnia trenerka fitness — trzymała
ludzie
— Dom jest sprzedany, twoje rzeczy są na zewnątrz, kocham inną.
0390
Stałam przy oknie i patrzyłam, jak Wiktor ładuje ostatnie pudełko do samochodu. Jego kochanka — Alona, dwudziestosiedmioletnia trenerka fitness — trzymała
ludzie
— Dostałeś pensję i znowu zaniosłeś ją mamie? Może już się tam zameldujesz? — nie wytrzymałam.
02.6k.
Milana siedziała w kuchni, obejmując rękami kubek zimnej herbaty. Za oknem padał drobny deszcz. W mieszkaniu było cicho, tylko głos Timofieja z salonu.
ludzie
— Miej sumienie! Zablokowałaś pieniądze, a jak mama ma teraz żyć? — wściekał się pasożyt, przyzwyczajony wydawać pensję żony.
010.8k.
— Czy ty w ogóle jesteś normalny, Maksym?! — ostro rzuciła Anastazja. — Trzysta pięćdziesiąt tysięcy na samochód dla twojej siostry? Z moich kont?